2016 Czerwiec cz.1
 

01.06.16.

 

Modlitwa o wylanie Ducha Świętego podczas Seminarium.

 Gdy modlono się na de mną wstawienniczo, usłyszałam.

 

Jezus: Jesteś związana z wieloma osobami... Jednak ze Mną będziesz związana najbardziej i będziesz miała zawsze Moje Oblicze przed oczami. Żyjesz w Duchu Świętym, żyjesz w Ogniu Miłości. 

 

Podczas tych modlitw był wystawiony Najświętszy Sakrament i spytałam Pana Jezusa.

 

- Czym jest dar Ognia Miłości?

 

Jezus: Dar Ognia Miłości to żar z Mojego Serca. Moja miłość jest w twoim sercu.

 

02.06.16.

 

Jezus: Aniu córko Moja, dary Ducha Świętego są darami łaski. Ogień Mojej miłości płonie w twoim sercu, nie przeszkadza ci to w niczym, bo miłość Moja jest delikatna i cicha.

Teraz widzisz jak postrzegasz inne dusze, widzisz w nich tylko dobro, a zło nie przesłania ci niczego. Już przedtem spostrzegałaś potencjał duszy, ale teraz widzisz Mnie samego. Jestem we wszystkich duszach, nawet w bardzo złych. Moc miłości Mojej jest wielka i wielkie mam w tobie upodobanie. Jednak, Aniu, bądź ostrożna w relacjach z duszami, bo niewiele dusz należy do Mnie, a te które się sprzeniewierzyły i są w Mojej niełasce, stanowią dla ciebie zagrożenie. Ufaj Mi i szukaj we Mnie rady i pomocy, będę ci udzielał światła w obcowaniu z tymi duszami. Teraz czas twojej pracy tu się już kończy, przeprowadzę cię, proś o modlitwę O.X.

 

04.06.16.

 

Dziś Święto Niepokalanego Serca Maryi. Rano poszłam na Mszę Świętą, by przyjąć Komunię Świętą wynagradzającą Sercu Maryi. Po Adoracji, gdy kapłan błogosławił Najświętszym Sakramentem, usłyszałam.

 

Jezus: Przeprowadzę cię, ta praca nie jest dla ciebie.

 

Dwa dni wcześniej pewna osoba nagrała mi się na sekretarkę telefonu. Chciała ze mną  rozmawiać o nowej pracy i wyznaczyła mi czas kontaktu, jednak za późno odsłuchałam wiadomość, dlatego nie było to możliwe. Następnego dnia spotkałyśmy się osobiście. Osoba ta bardzo zachwalała to miejsce, ja jednak nie miałam dobrych przeczuć. Trudno było mi się skontaktować w sprawie tej pracy, gdy w końcu to się udało, okazało się, że praca ta mi nie odpowiada, a i osoba szukająca potrzebuje kogoś innego.

Tego dnia byłam też na spotkaniu rodzinnym, nie było to łatwe spotkanie.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, obcowanie z duszami niewierzącymi jest szczególnie trudne, bo umysł ich i serce są jaskinią zła. ,,K” bardzo cię lubi i sam nie wie, dlaczego go tak przyciągasz. Módl się nadal za niego, bo droga jest Mi jego dusza. Jego żona cierpi nie tylko z powodu zachowań męża, jego niewierności, ale z powodu pustki, braku obecności Mojej. Ich córki nie znają Mnie takim jakim jestem. Gdy zabraknie matki, odejdą z Kościoła, ich ojciec przekazuje im styl życia w materializmie. Tak, wiara jest ich płytka i miłość nikła. Proszę cię, Aniu, obejmij je modlitwą i ich matkę, bo są Mi drogie. Bądź spokojna o wszystko, twój błąd w obcowaniu z nimi nie był aż tak poważny, jednak uważaj i wzywaj Mego Imienia, a moc Moja cię wspomoże, a Duch Mój osłoni, bądź dzielna. I tu okazał się hart ducha twego i stanowczość. Będę cię uczył, słuchaj Serca Mego, poprowadzę cię niezawodnie. Ufaj Mi bez granic , Ja Jestem.

 

05.06.16.

 

Niedziela - Komunia Święta.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, ten tydzień będzie dla ciebie trudny, wzywaj Mego Imienia.

 

07.06.16.

 

Jezus: W Miłosierdziu Moim wiele dusz znajduje ukojenie.

Jestem ukojeniem ich cierpienia, niedoli życia, frustracji, wszelkiej niemocy i bezradności. Wszystkie te dusze, które szukają ukojenia, niech przychodzą do Zdroju Mojego Życia. Tam wszelka pociecha, tam łaska Moja czeka na dusze utrudzone pośród zmagań codzienności.

W Miłosierdziu Moim jest pociecha i siła, tam odpocznienie serca i skołatanego umysłu.                                             

Nie ma życia bez troski, nie ma miłości bez cierpienia. Jedno jest pewne, że dusza, która żyje w łączności ze Mną jest ciągle umacniana. Ja sam odnawiam jej siły życiowe, choć jest słabego zdrowia. W pracy i w spełnianiu obowiązków jest solidna i z wszystkiego się wywiązuje niczym dusza mocnego zdrowia.

Aniu, ty sił nie masz wiele, a wiele od ciebie wymagają, a i ty w niczym sobie nie folgujesz, choć mogłabyś odpocząć. Chciałbym, abyś o siebie bardziej dbała, bo zdrowie twoje nadwyrężone jest, choć na zewnątrz tego nie widać. Poszukaj nowego kardiologa, ten do którego chodzisz nic ci nie pomógł, bo nie dowierza twoim dolegliwościom. Wkrótce dam ci nowego lekarza, proś a wskażę ci go. Wiele troski w sercu nosisz, oddaj Mi wszystkie twoje troski, są Moimi troskami. Jesteś w Mojej trosce i twoja rodzina. Tak, Aniu, wkrótce poznasz miejsce nowej pracy. Ufaj Mi, bo Jestem. Miłość Moja we wszystkim cię poprowadzi, trwaj na modlitwie.

 

W Kaplicy Pan Jezus jest wystawiony w Najświętszym Sakramencie. Kiedy przychodzę proszę o siłę, o umocnienie. Jest mi coraz trudniej wywiązywać się z obowiązków. Bez Bożej łaski niczemu bym nie podołała. Za wszystko dziękuję Bogu, bo wszystko Mu zawdzięczam.

 

08.06.16.

 

Każdego dnia wstępuje do Kaplicy, by dziękować Bogu i prosić o siłę.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, bądź pewna nowej pracy, już niedługo się o niej dowiesz. Tutaj dni twoje są policzone, a nowa pracownica szybko znajdzie się na twoje miejsce. Wiele osób troszczy się o to, by ci pomóc i wspomaga cię modlitwą. Ta modlitwa niesie cię i wspiera, a i ty omadlasz wiele osób i nikt ci nie jest obojętny. Wielkie jest twoje upracowanie, wytrwaj. Ja Jestem.

 

W tym dniu rozmawiałam z pewną osobą przez telefon. Zrozumiałam jak bardzo chce mi pomóc we wszystkim, jak wiele osób się o mnie troszczy. Dziękuję za nie Bogu, za łączność dusz.

 

09.06.16.

 

Jezus: Aniu, jestem przy tobie w mocy Ducha.

Każda dusza, która zmaga się z przeciwnościami, jest w Mojej szczególnej trosce. Wystarczy, że poprosi, a usunę te wszystkie kamienie i wspomogę w przeciwnościach, bo tam, gdzie się wydaje, że Boga nie ma, Ja Jestem w bliskości. Szatan wmawia duszom, że Boga nie ma. Gdzie jest Bóg, skoro pozwala na takie zło? I dusza widzi, że zło zwycięża, że ci, co Boga w sercu nie mają, opływają w dostatek, a życie ich wydaje się beztroskie.

Drogie dzieci, im większa beztroska tym większa nędza duszy, im więcej krzywd taka dusza czyni, tym większa jej odpłata, bo w niczym nie zasługuje na Niebo.

Tutaj zbiera pociechy, by w czyśćcu odkupić się w cierpieniu. Dusze tutaj szukają powierzchownego szczęścia, lecz idą drogą na zatracenie i łaską Moja jest, że choć w czyśćcu się znajdą, by odkupić grzechy i złe życie. Wiele jest teraz takich dusz zadufanych w sobie pełnych egoizmu, żyjących w pustce tego świata. Te dusze są Mi drogie i czekam ich powrotu.

Proszę cię, Aniu, włącz je do modlitw swoich, bo tęsknię za nimi, a ich serca są głuche na Moje wołanie. Tak, Aniu, twoja modlitwa zbawia świat, twoja ofiara i trud złączony z Moimi Ranami i Krwią Najświętszą ratuje dusze. Dziękuję, Aniu, za twój trud i cierpienie. Jestem, ufaj, wkrótce dam ci chwile wytchnienia, bo waleczna twa dusza utrudzona jest wielce.

 

10.06.16.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, egoizm jest plagą tego świata, egocentryzm, skupienie na sobie i swoich potrzebach. Jak niewiele miłości jest w takich duszach, które potrafią kochać tylko siebie. Inni w ich oczach są stopniami do osiągnięcia własnych celów i tolerują innych na tyle na ile są im potrzebni. Dla nich posiadanie rzeczy i majątku jest najważniejsze, i pochłania całą ich uwagę. Wiem, jak trudno żyć ci w takim otoczeniu. Bolesne są takie dusze dla ciebie, zwłaszcza, że odczytujesz ich intencje. Aniu, choć zadają ci tyle bólu, módl się za nie, za dusze pełne egoizmu i bałwochwalstwa, bo kary, które będą musiały odbyć, są nie małe. Zatwardziałe ich serca są dla Mnie zamkniętą bramą, a przepaść ich nędzy stanowi odrazę. Twoja modlitwa połączona z Moimi Ranami i Krwią Najświętszą jest dla nich ratunkiem. Bo one traktują Mnie jakbym nie był Bogiem i nic dla nich uczynić nie Mogę. Nic nie Mogę uczynić dla duszy pysznej. Tak, Aniu, trwaj na modlitwie, wspomagam cię i wiem, ile cierpisz. Ufaj, bo Jestem.

 

12.06.16.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, ten kapłan, który ci dzisiaj błogosławił, jest pełen pychy i zarozumialstwa. Jednak nie oceniaj go, bo nędza jego jest wielka w Moich oczach. Miła Mi była twoja modlitwa za niego i uczynię mu to, o co poprosiłaś, bo prosiłaś zgodnie z wolą Moją, wsłuchując się w Moje Serce. Tak, Aniu, wielka jest jego nędza, ale Miłosierdzie Moje jest ponad wszelki grzech, i on znajduje litość w Moich oczach. Ja Mogę działać przez każdego kapłana, lecz przez niego działanie jest nikłe, i odczułaś to przy błogosławieństwie. Niepokój zaś, który odczuwasz jest spowodowany przez zło, które go otacza. Módl się za niego, bo droga jest Mi każda dusza. Im większa nędza, tym większe Miłosierdzie Moje. Wspomogę cię w tej walce, powierzam ci go i ufam, że nie ustaniesz w modlitwach. Teraz błogosławię ci i obdarzam pokojem.

 

14.06.16.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, dusze, które Mi się sprzeniewierzyły nie odczuwają współczucia, ich zaślepienie polega na wpatrzeniu się we własne ja. Moje Serce cierpi przez nie, bo potrafią okrutnie ranić dusze Mi wierne. Teraz, Aniu, dam ci odpocznienie, nie powinnaś teraz jechać na zakupy. Twój organizm jest zbyt wyczerpany i wizytę u dentysty odłóż na później, najlepszy będzie czwartek za tydzień.

Zakończenie Seminarium będzie szczególnym czasem działania Mojej łaski. Módl się za wszystkie osoby, które brały w nim udział, o Moje prowadzenie i opiekę.

Ojciec prowadzący Seminarium jest zdziwiony tym, co się zdarzyło, czuje odmianę i poszerzenie serca. Jednak, gdy będzie w Medjugorje, dokonam reszty i odbuduje jego wnętrze. Serce zaś uleczę, gdy przyjdzie czas. Jego kapłaństwo i droga do uświęcenia jest w Moim ręku. Otaczaj go modlitwą, a uczynię, o co poprosisz.

Powierzam też twojej opiece B.X. Jego wiara i droga powołania są zagrożone i nie potrafi rozeznać swojej sytuacji. Pragnę, by został Moim kapłanem, lecz teraz utknął w zaułku swej drogi i jego życiem kieruje lęk. Słabości jego, poczucie niegodności, nieudolności, małości wobec innych są wzmagane przez szatana.

Jego dusza jest Mi miła i pragnę, by powrócił do dawnej gorliwości, a przeprowadzę go nieomylnie i doprowadzę do kapłaństwa, a także do życia w wyższej świętości.

Tak, Aniu, wiele ci powierzam i ufam, że nie ustaniesz w modlitwach. Moja miłość jest przy tobie, umacniam cię i chronię, ufaj bez granic.

 

15.06.16.

 

Tego dnia przyjęłam Pana Jezusa do Serca i powiedziałam...

 

    -   Jezu, Ty tak o mnie dbasz w najdrobniejszej rzeczy. Co mogę zrobić dla Ciebie?       Potrafię tylko kochać.

 

Jezus: Bądź przy Mnie, jesteś Moją radością. Twoja obecność jest Mi ochłodą.

 

Wiele dusz pragnie Mojej bliskości, odczuwania Mojej obecności, słyszenia Mojego głosu i widzenia Mnie. Tobie, Aniu, dałem tę łaskę, bo pragnę obcować z tobą jeszcze bliżej. To będzie bliskość współcierpienia, wzajemnego przebywania w sobie, przenikania ducha. Teraz nie jestem dla ciebie widzialny, lecz niedługo tak się stanie. To łaska dla niewielu dusz. Tę łaskę pragnę ci dać, byś była we Mnie zatopiona nieustannie. Jest to nie tylko zatopienie w miłości, ale także w cierpieniu. I tak, charyzmaty, które nosisz, staną się widzialne, ale nie od razu. Nie obawiaj się, tylko bok będzie otwarty, ale nie przez cały czas, tylko w piątek. Pozostałe charyzmaty będziesz mogła ukryć tak, że tylko nieliczni będą wiedzieli o twoim darze. Szczęściem Mi są takie dusze, tak oddane jak twoja. Jakże miła Mi jest twoja modlitwa oddania. Bądź, Aniu, przy Moim Sercu, boś Mi ochłodą i radością.

 

16.06.16.

 

Podczas Ofiarowania na Mszy Świętej usłyszałam słowa Pana Jezusa.

 

Jezus: Twój trud wynagrodzę tysiąckrotnie.

 

Wczoraj było zakończenie Seminarium. Nareszcie mogłam zobaczyć radość w oczach i na twarzach uczestników, i ich obdarowanie.

Chwała Panu!

 

Jezus: Aniu, córko Moja, słowa Moje są prawdą i życiem. Mowa twoja nie zawsze jest Mi miła, nie tylko przez to, że dobór słów jest nieodpowiedni, ale też dlatego, że w słowach tych nie zawsze jest miłość i pokój. To prawda, że cierpliwość i siły twoje są ograniczone, i bez łaski Mojej nie możesz sobie poradzić. Widzę twoje staranie i wspomogę cię, proś Mnie o łaskę, a otrzymasz nawet więcej niż myślisz. Teraz będę cię umacniał i ochraniał, bądź spokojna o wszystko.

Dar prorokowania odnowię w tobie w szczególny sposób, bądź uważna na warsztatach. Kapłan, który będzie je prowadził, służy Mi w czystości i oddaniu, módl się za niego o światło Ducha Świętego, a będę mu udzielał według potrzeb słuchających.

Tak, Aniu, wspomogę cię w modlitwach za powierzone osoby, a w modlitwie osłonowej podczas Modlitwy Uwielbienia w twojej parafii udziału brać nie musisz. Wolą Moją jest byś pozostała na Warsztatach Prorockich i we wszystkim brała udział.

Błogosławię ci na ten czas i wspomogę swoją łaską, by usłyszana tam nauka była jasna i prosta. Pamiętaj, że Jestem, ufaj.

 

Po południu spotkałam się z pewnym kapłanem i zastanawiałam się , czy Bogu podobało się to spotkanie. 

 

Jezus : Aniu, córko Moja, spotkanie z tym kapłanem w Moich oczach było bardzo udane. Szatan będzie zawsze knuł przeciwko wam, jednak Moja moc z wysoka zniweczy jego plany. Trud twój jest wielki i oddanie dla tego kapłana, będę cię umacniał i oczyszczał, by dusza była twoja niczym kryształ.

Łaską Moją było spotkanie wasze, ten czas był przez was dobrze wykorzystany. Budujecie się nawzajem, a przyjaźń wasza staje się coraz czystsza. Jednak łaski życia w czystości i wolności nie dam temu kapłanowi, choć miła jest Mi ta dusza. Wypalam go teraz w ogniu walki, by oczyścić niczym złoto. Dar dziecięctwa Bożego zostanie mu dany, gdy przejdzie przez ogień oczyszczenia. Nie w zwycięstwach Mam upodobanie, lecz w woli nieugiętej i determinacji dążenia, trwania na drodze Mojej.

Tak, Aniu, módl się za niego jak modlisz, a udzielę mu łask, o które prosiłaś i poprosisz.

 

 

17.06.16.

 

Jezus: Miłosierdzie Moje obdarza pokojem, każdą duszę, która przyjdzie do Zdroju Mojego Życia.

Pokój Mój jest umocnieniem w wierze, radością przebywania za Mną, wyciszeniem umysłu i serca. Wierne Mi dusze przychodzą często do Zdroju Mojego Życia i to radość Moja wielka jest, lecz dusze, które Mnie nie znają lub odeszły ode Mnie, rzadko przychodzą.

Tak, czekam na nie, lecz one opierają się na sobie i nie szukają Mojej łaski. To nieczułe dusze i serca są ich twarde niczym z kamienia, nawet z lodu były by lepsze. Serca z lodu topnieją, gdy tylko Mnie poznają, zaś serca kamienne tkwią w obojętności. Dusze te są kolcami Mojej Korony cierniowej.

Aniu, córko Moja, czy chcesz mieć udział w tym cierpieniu? 

To dar dla dusz wybranych, wiernych Mi, w których Mam upodobanie. Będę ci dawał jeden kolec, ale tylko w piątek, i nie zawsze. Moja łaska jest przy tobie, ufaj bez granic, Ja Jestem.

 

Dziś rozpoczynają się Warsztaty Prorocze. - Jezu ufam Tobie.

 

18.06.16.

 

Dzisiejsze Warsztaty rozpoczynamy Mszą Św. Mam pewne wątpliwości.

Gdy Pan Jezus przyszedł do mojego serca, usłyszałam.

 

Jezus: Będę ci dawał słowa i obrazy, bądź pewna.

 

19.06.16.

 

Trzeci dzień Warsztatów.

Mamy wiele konferencji, są też ćwiczenia praktyczne. Tego dnia prowadzący Warsztaty powiedział, że będzie wywoływał jedną osobę na środek. Najpierw on będzie prorokował nad tą osobą, a później dwóch uczestników Warsztatów. Byłam w kiepskiej kondycji i nie miałam najmniejszego zamiaru zgłaszać się, tym bardziej, że bardzo nie lubię wystąpień publicznych. W pewnym momencie usłyszałam słowa Jezusa.

 

Jezus: Aniu, dam ci obraz. Czy pójdziesz o tym powiedzieć?

 

Odpowiedziałam.

- Tak, niech będzie Twoja wola.

Pan Jezus dał mi obraz serca. Byłam przynaglona, by iść i prorokować nad wybraną osobą. Gdy wzięłam do ręki mikrofon i zaczęłam mówić, słyszałam głos, za którym powtarzałam słowa proroctwa dla tej osoby.

Proroctwa wygłaszane przez uczestników były dopełnieniem proroctwa osoby prowadzącej konferencje.

 

20.06.16.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, Warsztaty Prorocze będą bardzo owocne dla ciebie. Dzięki temu, że wystąpiłaś publicznie, została w tobie złamana bariera lęku przed taką sytuacją. Jednak pamiętaj, by prosić Mnie w modlitwie o opiekę i ochronę, bo szatan coraz bardziej nienawidzi ciebie. Wiele dusz mu wyrwałaś, a szczególna jego nienawiść jest za dusze kapłańskie i zakonne, które otaczasz modlitwą, przez co niweczone są jego plany.

Ksiądz X. jest dobrym kapłanem i stara się Mnie poznać jakim jestem. Teraz nie ma jednak zrozumienia Mojej miłości. Lęk przed kobietami jest spowodowany przez jego doświadczenia i nie potrafi sobie przebaczyć błędów, które popełnił wchodząc z nimi w relacje. Proszę, módl się za niego o łaskę oczyszczenia, przebaczenia, prawdziwego pokoju płynącego z Mojego Miłosiernego Serca. Udzielę mu wszystkiego, o co poprosisz.

Tak, ufam ci we wszystkim, co ci powierzam, ufam twemu pokornemu sercu, które służy Mi z oddaniem i gotowością. Będę cię uzdalniał do służby Mojej, by mogła być służbą publiczną. Nie obawiaj się, to co przygotowałem dla ciebie jest łaską dla wielu.

Moja Aniu, córko Moja, jestem z ciebie dumny jako Ojciec i raduje się Moje Serce z oblubienicy Mojej, bo szczęściem Ojca są dzieci, które wpatrzone w Oblicze Ojca, pragną spełniać Jego wolę. Dziękuję ci, Aniu, czynię cię gotową do służby Mojej, do służby nie tylko w ukryciu, ale także w jawności. Moja moc z wysoka będzie cię osłaniać, a Moje Miłosierdzie nigdy nie zawiedzie. Wzywaj Mojego Miłosierdzia, a każdemu udzielę Mojej łaski według prośby twojej. Kocham cię, ufaj, Jestem.

 

21.06.16.

 

Dzisiaj Pan Jezus dał mi słowa dla Br. X.  i zastanawiałam się czy dać mu je osobiście, czy przekazać przez kapłana, który je rozezna.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, słowa, które ci dałem dla Br. X.  przekaż osobiście. Możesz poddać je weryfikacji, lecz daj mu je sama. On czuje w duszy, że go wspomagasz i wdzięczna jest dusza jego.

 

W Miłosierdziu Moim jest poznanie dróg życia.

Drogi Moje, choć trudne wydawać się mogą, prowadzą do celu. Celem tym jest życie wieczne w wiecznej radości i szczęśliwości. Dusze wybrane wiele tutaj mają do wycierpienia i trud ich jest wielki, bo szatan w szczególności ich nienawidzi.

Ty, Aniu, należysz do dusz wybranych, które w trudzie idą do celu. Inne dusze patrzą na ciebie z politowaniem i myślą, że twoje życie marne jest. Tylko dusza, która ma w sobie światło Moje widzi twoje bogactwo, ale tyko na tyle, na ile dam poznać jej. Aniu, ukochałem cię miłością pierwszą i wiele ci powierzam. Ręka Moja wciąż czuwa nad tobą, bo szatan wyje z wściekłości za dusze mu zabrane.

O.M. jest kapłanem żyjącym w mojej prawości, możesz mu ufać i więcej mówić niż innym.

Twój czas odpoczynku się kończy wykorzystaj go dobrze, trwaj przy Moim Sercu, bo Mojej Serce pragnie twojej obecności.

 

22.06.16.

 

Dziś rano przekazałam słowa Pana Jezusa Br. X.

Gdy przyjęłam Pana Jezusa do serca usłyszałam.

 

Jezus: Działam w jego sercu, Moje słowa są życiem.

 

W Miłosierdziu Moim są łaski miłości, które są zbroją duszy.

Zbroja duszy to moc z wysoka, która ochrania dusze i nie zdaje sobie ona sprawy jak jest atakowana przez szatana, jak wściekły chce ją zaatakować. Moc Mojego Miłosierdzia to Zbroja duchowa dla dusz walecznych, które w oddaniu Mi służą. Wciąż umacniam taką duszę i wpatrzone jest w nią Moje oko, bo cenna jest dla Mnie niczym złoto, czy kamień drogocenny. Nie odczuwa ona Mojej obecności, choć miłość Mych Skrzydeł ją otacza. Jedynym Moim pragnieniem jest, by była blisko Mojego Serca. Szczęściem Mi są takie dusze, które trwają przy Moim Sercu w przeciwnościach i walce. To bratnie Mi dusze, z tych dusz łaski Mojej nie zdejmę, nawet gdy upadną lub zagubią drogę.

Aniu, córko Moja, ty jesteś przy Moim Sercu, to trwanie jest Moim darem, to dar dusz wybranych. Serce Moje jest pełne miłości do ciebie i troski jako o córkę swoją. Teraz jest dla ciebie czas łaski i wytchnienia, odpocznij we Mnie, byś mogła Mi służyć według przeznaczenia woli Mojej. Łaski i dary w ciebie włożyłem, by owocowały dla zbudowania Kościoła, i tak ukrycie twoje nie będzie długie. Nie obawiaj się niczego, bo Moja troska o ciebie jest większa niż myślisz. Będę cię posyłał do wielu Kościołów, byś służyła Mi dla wielu dusz. Tak, teraz czuwaj na modlitwie jak czuwasz i wstawiaj się za duszami. Żadnej łaski dla prośby twojej nie poskąpię, lecz proś w łączności z Sercem Moim. Tak, Aniu, wiele ci powierzam, ufaj, bądź przy Sercu Moim.

 

Dziś było Uwielbienie w sąsiedniej Parafii. Zostałam poproszona o poprowadzenie modlitwy i zastanawiałam się, co mam powiedzieć, jak się modlić. Wtedy przyszła myśl, że mam się modlić jakbym była przed Jezusem i wstawiać się tak, jak się modlę wstawienniczo, tylko że tych osób jest więcej. Był wystawiony Najświętszy Sakrament i gdy przyszła na mnie kolej, modliłam się słuchając Serca Jezusa. Na koniec Uwielbienia kapłan błogosławił Najświętszym Sakramentem i podchodził kolejno do poszczególnych ławek. Gdy podszedł do Mnie usłyszałam.

 

Jezus: Dziękuję za słowa miłości.

 

23.06.16.

 

Dziś rozmawiałam z Br. X. i zadał mi wiele pytań.

Podczas Komunii Świętej Pan Jezus zapewnił mnie o swojej obecności.

 

Jezus: Trwaj na modlitwie, Jestem.

 

Aniu, córko Moja, Br. X. postąpi zgodnie z wolą Moją. Słowa, które przekazałem mu przez ciebie poruszyły jego serce do głębi. Jednak szatan wzbudził w nim szereg wątpliwości, co do wiarygodności twojej osoby. W rozmowie z tobą zrozumiał, że jego podejrzenia były bezpodstawne i w jego duszę wstąpiło wiele światła po rozmowie z tobą. Tak, Aniu, mam wobec niego wielkie plany, lecz jego dusza nie jest gotowa, by wiedzieć o tym. Twoja dyskrecja i pouczenie jego dla zbudowania i umocnienia są bardzo dobre w Moich oczach. Tak, Aniu, wiele ci powierzam, wstawiaj się za nim, by letniość jego zamieniła się w ogień gorliwości i wiary. Mam jeszcze wiele napomnień dla niego, ale przyjdzie czas na to, bo teraz ważnym jest, by wszedł na drogę gorliwości, a płomień ognia wiary zapłonął w nim na nowo. Wiele ci powierzam, Aniu, będę cię oświecał, co do modlitwy za niego, bo droga Mi jest jego dusza. Z czasem zaufa tobie bardziej i zabiorę z serca jego wszelką podejrzliwość i niedowierzanie. Czas twojego odpoczynku jest już krótki, czuwaj na modlitwie przy Sercu Moim a moc Ducha Mego będzie cię osłaniać. Tak, wiele dusz pragnę ci powierzyć, bo ufam ci i wiem, że nie zawiedziesz Mojej miłości.

 

Dziś Dzień Ojca. Byłam na cmentarzu pomodlić się za mojego Ojca.

 

Jezus: Aniu, córko Moja, Dzień Ojca jest ważnym dniem dla Ojców, którzy mają na względzie swoje dzieci, to znaczy troszczą i opiekują się nimi. 

Ja daję wzrost mężczyznom w ojcostwie, by stawali się godnymi Ojcami na miarę Ojcostwa Mojego. Godność Ojca jest na miarę godności Matki i żadna kobieta nie zrozumie tej godności, jeśli godności Matki nie posiada. 

Tak, Aniu, wiele Matek nie docenia swojej roli macierzyństwa, a i Ojcowie nie wiedzą, co to znaczy być dobrym Ojcem, czułym Tatą dającym poczucie bezpieczeństwa.

Dziś Ojcowie zrzucają wszystkie obowiązki na żony swoje i są skoncentrowani na sobie, by prowadzić wygodne życie bez trosk, bez odpowiedzialności. Miłość jest ich słaba, zarówno do żon ich jak i dzieci. Jakże często myślą, że rodzina, jaką założyli, jest im przeszkodą do kariery, przyjemnego życia. Wielki ich egoizm rani najbliższych, lecz oni widzą tylko siebie.

Tak, Aniu, dziś rodzina nie jest rodziną Bogu miłą, dziś rodzina nie jest kolebką miłości i bezpieczeństwa. Serce Moje nad tym boleje i Ja, Bóg, uczynić nic nie Mogę, bo w rodzinach dla Mnie miejsca nie ma.

Aniu, córko Moja, wiem, że i ty bolejesz nad rodzinami bez miłości, gdzie więzy krwi czy ducha znaczenia nie mają, są tylko związki zależności.

I tak proszę cię, Aniu, czyń w każdy piątek miesiąca ofiarę za rodziny, by ostały się jako kolebka miłości. Ofiara twoja ma być z ducha i polegać ma na ubłaganiu Ojca w Niebie, by dał ratunek rodzinom. Duch twój niech wciąż wyprasza łaski dla rodzin, by mogły się ostać,  bo spustoszenie jest ich wielkie. Będę cię umacniał podczas tej ofiary i osłonię mocą z wysoka. Tak, Aniu, trwaj na modlitwie jak trwasz, Moja miłość jest przy tobie.