2016 Lipiec cz.2
 
18.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest wszelka pociecha. Każda dusza pocieszenia potrzebuje, nawet ta która myśli że jest harda i tak mężna, że bez Mojej pociechy żyć może.
Ja pragnę pocieszać dusze i umacniać je mocą łaski Mojej. Źródło Mojego Życia jest Źródłem pociechy. Tu dusza najbardziej złamana i przygnieciona ciężarem życia, i troski dozna i pocieszenia Mojego, a i umocnię ją i wesprę swoim Ojcowskim ramieniem.
Dziś wiele dusz potrzebuje wsparcia i pociechy, bo wiele samotnych i opuszczonych się czuje. Tak wielu ludzi, lecz wszędzie nieszczerość, powierzchowne rozmowy, nie ma bratniej duszy, przyjaciele zawodzą.
Moja miłość jest wszechmocna, niezachwiana i zawsze wierna. Tak dusza, która z ufnością się zwróci prosząc pociechy Mojej, doświadczy jej z samego Źródła łask Moich, z samego Mego Miłosiernego Serca. Tak dusza, która już sił nie miała a serce jej było zalane smutkiem, dozna wielkiej Mej pociechy i umocnienia.
Drogie dusze Moje, jestem Bogiem pocieszenia, jestem Bogiem radości, jestem Bogiem nadziei. Ja wasz Bóg, zawsze  wierny, hojny Miłosierdziem Swoim, udzielę wam pocieszenia Swego, bo nie chcę byście w smutku chodzili, by wasze serca były obciążone zgryzotą i utrapieniem. Na tym świecie utrapień jest wiele i powodów do smutku. Tylko dusza ufna w Mą miłość trwa przy Sercu Moim, czy to w smutku, czy w radości, czy w niepokoju.
Szatan, wróg wasz, chce wam wmówić, że ufać nie warto, że lepiej pociechy szukać w rzeczach zewnętrznych. Czy to w alkoholu, narkotykach, czy innych złudnych przyjemnościach tego świata. To duch kłamstwa zasiewa zwątpienie w serca Moich dzieci.
Dzieci Moje, nigdy nie wątpcie w miłość Moją i opiekę. Ja Jestem i zawsze czekam na was z otwartym Sercem.
 
19.07.16.
 
Jezus: Aniu córko Moja, ufaj Mi, czas jest bliski, widzę umęczenie twoje. Stan, w którym jesteś prowadzi do utraty nadziei. Ciągłe zmęczenie zabiera radość i sens życia. Twój organizm jest bardzo osłabiony. Z trudem ukrywasz swój stan, jednak wiesz że z czasem będzie to niemożliwe.
B.X.  już czeka powrotu do klasztoru, światowe życie utrudnia mu praktyki religijne. Gdy powróci zobaczysz jego zmianę, lecz nic nie mów, bo to będzie obrażeniem dla niego.
O.M. pamięta o tobie w modlitwie. Stan jego mamy jest dobry, choć sprawność fizyczna zmniejszyła się. Są to nie tylko skutki upadku, ale czas upływu jej życia osłabia siły witalne i sprawność. Modlisz się za niego dobrze, udzielę mu tych łask o które prosiłaś.
O.X. trwa na modlitwie za powierzoną wam rodzinę. Jego ofiara i post porusza Mój Tron.
O.K. dojdzie do całkowitego zdrowia, lecz nałogu nie porzuci, i ta postawa braku zerwania ze słabością będzie mu zabierać pokój serca, aż nie zrozumie jak ważna jest wolność i to, że nikt zniewolony nie wchodzi do Królestwa Bożego. Jednak w modlitwach nie ustawaj.
W. potrzebuje kontaktu z tobą,  lecz ty dobrze wiesz, że mówienie stale o tym samym jest stratą czasu. Czyż nie lepiej by uczyniła, gdyby zaufała Mi i Mojemu działaniu?
Tak dusza, która wciąż ogląda swoje rany i je rozgrzebuje, radości uleczenia nie może zaznać, a i przez to postęp na jej drodze jest powolny.
Tak Aniu, módl się za W. żeby mogła przebaczyć swojej matce i wszystko Mi oddała, bo sam już nie chcę słuchać ciągłego użalania. Modlitwa za osoby ci powierzone porusza Tron Ojca Mego, trwaj przy Moim Sercu.  Jestem.
 
20.07.16.
 
Dziś na Mszy Świętej podczas ofiarowania usłyszałam.
 
Jezus: Hostio Moja umiłowana.
 
Spytałam co to znaczy, jak mam być hostią?
 
Jezus: Aniu córko Moja, być hostią w twoim przypadku oznacza być oddaną jak Ja jestem oddany. To znaczy, tam gdzie cię poślę, byś była pokarmem w każdym geście, słowie, spojrzeniu, aby każdy kto z tobą rozmawia lub jakikolwiek kontakt ma, czuł się nasycony twoją obecnością przez miłość Moją w tobie. Być hostią to też być ofiarą, ofiarą z życia swego. Ofiara z życia to ofiara z czasu, ofiara sił traconych, ofiara rezygnacji z siebie, ofiara miłości mimo wszystko. Ofiara z życia to wypalanie dla innych, to modlitwa nieustanna niesiona przed Mój Tron, to obelgi, podejrzenia, zniewagi cierpliwie znoszone. Bycie hostią to szczyt pokory Mojej. Tylko przez dar ten bycie hostią jest możliwe.
Ty Aniu dar pokory Mojej już otrzymałaś i dar ten wzrasta, bo w Mojej pokorze wzrost jest nieustanny. Ten trudny czas, który ci dałem, zaowocuje tym iż hostią Moją się staniesz, a ufność twoja bez granic będzie. Teraz trwaj przy Moim Sercu i módl się jak modlisz. Ofiarę postu podejmij w piątek.
 
Miłosierdzie Moje jest Zbroją ducha. Dusza walcząca z szatanem może być ciężko kuszona i tylko dzięki łasce Mojej może przezwyciężyć ataki szatana. Szatan bardzo nienawidzi dusz, które są niczym rycerze Moi, bo dusze te wyrywają mu jego ofiary, które usidlił, i plan jego skazany jest na porażkę. Dusza waleczna nieraz zmaga się bardzo ciężko, a jej cierpienie i walka jest nie tylko zbawienną ofiarą dla dusz, ale i ją prowadzi do zbawienia, a i często do świętości.
Tak Aniu, walka O.X. jest zbawienna również dla niego i w wielkim stopniu przyczyni się do świętości jego. Teraz ta rodzina, o którą modlitewna walka się toczy, jest w Mojej pieczy, lecz szczerego nawrócenia nadal nie ma. 
Tak proszę oprócz ofiary, modlitwy, wyrzeczenia długich rozmów, podejmijcie jeszcze ofiarę milczenia. Ofiara ta ma polegać na milczeniu, kiedy odpowiedź ciśnie się na usta. To ofiara powstrzymywania się od mówienia o swoich potrzebach i upodobaniach. To ofiara nie mówienia niepotrzebnych komentarzy i opinii, to ofiara nie mówienia rzeczy zbytecznych. Jakże cenne jest milczenie.
Tak dzieci Moje, we wszystkim was wspomogę, bądźcie wytrwali i podtrzymujcie się na duchu, bo miłe Mi są wysiłki wasze.
 
21.07.16.
 
Jezus: Aniu córko Moja, B.X. cieszy się z powrotu do klasztoru, i modli się więcej niż zwykle. Zmiana, którą zobaczyłaś jest wielką łaską Moją. Jest to stan duszy wybranej, którą sam podtrzymuję i ochraniam od zła wszelkiego. Jak zauważyłaś, serce jego wymaga oczyszczenia Mojego i działania łaski Mojej. Módl się Aniu, abym nie tylko oczyścił serce jego, ale uleczył ze zranień. Wciąż nosi ból w sercu i nie rozumie, dlaczego dopuściłem na niego tak ciężkie zło, i tu trzeba przebaczenia jego.
 
23.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest morze łask. Łaski te daję z hojności Swojej, w szczególności duszy wdzięcznej. Dusza, która wdzięczna jest, otwiera się na działanie Mojej łaski, bo dziękczynienie potrzebne jest duszy, by Moje łaski przyjąć mogła. 
Dziękczynienie jest otwarciem duszy na łaski i przyzwoleniem na działanie w niej mocą miłości Mojej.
Tak Ja Bóg Ojciec wasz, waszego dziękczynienia nie potrzebuję, lecz radość jest Moja wielka, gdy dusza widzi Moje zbawienne działanie i przyjmuje z wdzięcznością łaski Moje. Tak Aniu, twoja dusza wdzięczna jest  i niczego sobie nie przypisuje. To sprawia, że Mogę działać w tobie bez przeszkód. Wielkie jest upracowanie twoje i wyczerpanie organizmu. Tak proś o łaskę Moją, a odnowię twoje siły, bo po ludzku nie jest to w szybkim czasie możliwe. Podoba Mi się twoje posłuszeństwo i gotowość do słuchania Mych poleceń. Dzięki temu szybko dojdziesz do równowagi i siły twoje zostaną odnowione. Teraz staraj się najwięcej odpoczywać i rób tylko to co musisz, pozostałe prace muszą być zrobione przez członków twej rodziny. Tak Moim zaleceniem jest byś odpoczywała.
Rodzina, za którą się modlicie z O.X. wymaga ciągłej modlitwy i ofiary. Tak bądźcie spokojni o nią, bo Jestem.
 
24.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim oczyszczam serca. Miłosierdzie Moje jest oczyszczeniem. Tu każda dusza, która pragnie oczyszczenia i odnowy, znajdzie ją jako w Źródle Nowego Życia. Dusza oczyszczona mocą łaski Mojej promieniuje nowym życiem. Promieniowanie to jest darem Mojej łaski i widocznym znakiem Mojej obecności w tej duszy.
Tak Aniu, twój duch promieniuje darem Mojej łaski, darem obecności Mojej. Pragnieniem Moim jest, abyś jeszcze bardziej promieniowała jako dar dla innych, i tak już teraz się dzieje, lecz pragnę tu wzrostu twojego. Tyś narzędziem w ręku Moim, oczyszczonym, zawsze gotowym i poręcznym, bez żadnego sprzeciwu czy narzekań służącym. Dlatego też pragnę jeszcze bardziej się tobą posługiwać dla dusz zbawienia, i tu potrzebuję twego przyzwolenia i zgody. Proszę, byś zawsze była gotowa Mi służyć w uległości i zupełnym oddaniu. Oddanie to ma polegać na tym, byś na tchnienie Mego Ducha odpowiadała. Tchnienie to da ci zawsze odpowiedni kierunek modlitw i prowadzenie wewnętrzne. Tak będę cię posyłał Aniu, by twa modlitwa była tchnieniem Mego Ducha dla wielu. Tak nie obawiaj się niczego, bo łaska Moja wszystko może, i wspomoże cię we wszystkim. Twa posługa będzie źródłem łask wielu, łask dla wielu ludzi. 
Tak ufaj Mi bez granic jak i Ja tobie ufam.
 
25.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest Żar Ducha, Żar Ducha ożywiany Moją miłością. Dusza, która czerpie ze Zdroju Mojego Miłosierdzia jest nieustannie odnawiana, a Ja udzielam jej Żaru Ducha Swego. To wielka łaska, kiedy dusza płonie nieustannie płomieniem Mojej miłości. Płomień miłości jest darem dla innych dusz, zwłaszcza tych, których serca są puste. Pustka serca jest spowodowana nie tylko brakiem Mojej obecności z powodu grzechu, lecz także utratą pokoju przez brak ufności, przez letniość wiary, powierzchowność życia religijnego. Są też pustki utraty; utraty bliskiej osoby, utraty wiary w to, że Jestem, utraty zdrowia, utraty sił i żalu, że nie jest tak jak dawniej, utraty z powodu przemijania czasu, przemijania młodości, przemijania rzeczy utraconych i tego, co już było i nie powróci.
Dusza, która myśli że wszystko traci, nie widzi jak wiele dostaje i zyskuje, i to ubolewanie nad stratą radość zysku zabiera. Tak smutek pustkę czyni, i tu oczy serca zamknięte są na Moje dary i łaski. Przyczyną takiego stanu dusz jest brak ufności i lęk przed zmianą. Wolą te dusze kurczowo trzymać się tego co jest, bo zmiana budzi lęk i boją się tego, co Ja dla nich zaplanowałem, i tkwią w miejscu trzymając się kurczowo tego, co znane.
Tak Aniu, proszę cię, abyś zanurzała też w Moim Miłosierdziu dusze, które są pełne lęku, a ich puste serca Mej miłości nie znają.                                                                            Rodzina , za którą się modlicie z O.X. nadal modlitw wymaga i ofiarności waszej. Tak czyńcie jak czynicie, miłe Mi są wysiłki wasze.
Teraz Aniu jesteś ściśle poddana Mojemu prowadzeniu i to radość jest dla Mnie.
 
26.07.16
 
Jezus: Aniu, dziś dzień imienin twoich i też wspomnienie Świętej Anny i Joachima. To imię opiekunki twojej oznacza dojrzałość macierzyństwa, dojrzałość wiary, odpowiedzialność za rodzinę, mądrość Bożą. To miłość dojrzała i pełna troski. To są łaski wyproszone ci przez Świętą Annę, i tak stałaś się dojrzałą matką dzieci wielu. Choć dwóch synów z ciała posiadasz, to dzieci duchowych masz więcej, i jeszcze więcej będziesz miała. Twa opieka, to miłość dojrzała i wychowawcza, to powściągliwość pouczania i zdawanie się na Moją wolę i opiekę. Wielkie jest twoje serce dla dzieci swoich, i pragniesz im Nieba przychylić. Choć często jesteś przy nich tylko w duchu, to oni czują twoją opiekę. Matka duchowa zradza swe dzieci w duchu. To ból duchowego zradzania i nie małej ofiary wymaga. To cierpienie zradzania do życia we Mnie. Aniu, twe dzieci duchowe to Moje dzieci powierzone tobie, twej modlitwie i wszelkiej trosce. To ból i cierpienie zradzania do życia w łasce jest dobrze znany, dlatego dzieci twoje są związane z tobą tu na ziemi i tam w Niebie pozostaną z tobą związane więzami ducha. Więzy ducha są silniejsze od więzów krwi i ty to dobrze czujesz, dzięki wielkiej łasce, którą ci dałem, iż poznałaś i doświadczyłaś, że wszystkie dusze żyjące w Chrystusie są rodziną przez więzy ducha a nie krwi. Tak wszyscy są członkami rodziny jako członkowie Mego Ciała w Duchu. Więzy ducha sprawiają, że ani czas ani pobyt w różnych miejscach tych osób nie rozdziela. To więzy ponad czasem i przestrzenią, to więzy miłości Ducha Mego, i tu nie ma ograniczenia żadnego. Tak Aniu, wielkie jest twoje posłannictwo, ale i odpowiedzialność, choć wszystko w Mojej odpowiedzialności się mieści. Tak wiele dusz powierzać ci będę na wychowanie twoje i opiekę modlitewną. Ja sam, Bóg Wszechmogący, ci ich powierzam i ufam, iż wielu dojdzie dzięki twej opiece do wyższej świętości, bo dusze do świętości przeznaczone powierzam ci w pełnej ufności. Amen.
 
27.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest odnowa sił fizycznych i duchowych. Duch odnowiony mocą łaski Mojej doświadcza harmonii i ukojenia duszy. Są dusze bardzo oddane i one wyniszczają się licznymi pracami, obowiązkami do wypełnienia i niezliczonymi modlitwami. Każda chwila tej duszy jest wypełniona po brzegi, tak iż odpoczynku taka dusza nie może zaznać, bo mnogość zajęć jej nie pozwala, tak że ledwo czas na sen znajduje. Inne dusze tego nie rozumieją i nie widzą sensu takiego zabiegania, bo one zawsze czas dla siebie znajdują i wszystko robią tak, że siebie oszczędzają.
Dusza leniwa nie jest Bogu miła i wcale odpoczynku nie zaznaje. Każda praca ją męczy i siebie za najbardziej zmęczoną uznaje. To dusze pełne są wykrętów, narzekania, to dusze ociężałe i smutne z powodu Mej woli nie wypełnienia.
Dusza zaś, która wiele pracuje i nie narzeka wcale, doznaje radości z Mej woli wypełnienia. Jednak tu umiar powinna zachować, bo przemęczenie nie jest dobre dla duszy. Dusza umęczona ciągłymi pracami smutku doznaje z powodu swego umęczenia i stan ten prowadzi do utraty nadziei.
Tak dusze w swej pracowitości zachowajcie umiar, bo w ciągłym zmęczeniu nie doznacie radości. Łaską Moją jest ciągłe sił odnawianie i dusza upracowana tą łaskę dostaje.
Lecz tak jak stworzyłem dni w tygodniu siedem, tak też stworzyłem duszo odpoczynek dla ciebie. Dziś wiele dusz jest upracowanych z powodu gonitwy za pieniądzem, i to upracowanie nie jest Bożym upracowaniem. To gonitwa dusz zwiedzionych przez szatana pokusą posiadania majętności wielu, to ciągłe pragnienie nowych rzeczy posiadania, to uzależnienie od rzeczy kupowania, to pokusa złudnej radości bogactwa, to pragnienie się nimi popisania.
Tak dusza zapędzona przez szatana w pragnienie posiadania dóbr jest niejako spętana ciągłym dążeniem do ich kupowania. W niewoli tej nie widzi utraty życia prawdziwego, to dusze ślepe i pełne egoizmu, gdyż wszystko czynią, by rzeczy posiadać.
Tak Aniu , powierzam ci te dusze zaślepione złudą materializmu. Proszę, byś czyniła jak czynisz z duszami już ci powierzonymi i w Miłosierdziu Moim je zanurzała, bo Moją wolą jest byś je ratowała.
 
28.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest miłość, co wypełnia serce po brzegi.
Dusza, która prosi o tę łaskę doświadczy oczyszczenia i uleczenia serca. W sercach ludzkich są pustki i zranienia, które tylko Ja mogę uleczyć. Tu żadna psychoterapia nie pomoże i żadne techniki medytacyjne, czy metody alternatywne, to strata czasu, która nic nie zmieni.
Dusze Moje drogie, we Mnie, w Miłosierdziu Moim znajdziecie swoje uleczenie.
Bardzo bolesne bywają rany serca, i tu Moja miłość wielce delikatna pomoże, bo ja duszy nie obnażam i nie ranię ponownie, lecz daję jej uleczenie nieodzowne.
Tu jedynie potrzebne jest zaufanie duszy, jej oddanie spraw przeszłości swojej.
Tu w Miłosierdziu Moim uleczenie jest pewne. Tak dusze, bądźcie pewne miłości Mojej jako miłości Miłosiernej. Każda dusza, która z ufnością odda Mi serce swoje, doświadczy uleczenia i odnowienia życia duszy.
Jednak bez przebaczenia nie jest to możliwe, lecz łaska Moja do całkowitego przebaczenia jest potrzebna. Tak dusze Moje w Źródle Mojego Życia jest oczyszczenie serca i nowe życie.
 
29.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest odnowa i ratunek dla każdego małżeństwa. Nawet gdy się wydaje, że ratunku nie ma i nadzieja jest już utracona, tam Moja łaska może zadziałać, gdy rodzina jest Mi powierzona.
W Moim Miłosierdziu jest moc Ducha, która kruszy i oddala to, co złe i może odbudować miłość co umarła, i przemienić serca złe.
Wiele małżeństw teraz niweczy szatan i zgubne jego działanie jest przyczyną grzechów wielu.
Tak Aniu, małżeństwa, które ci powierzam i przyjacielowi twemu, pragnę abyście powierzali Miłosierdziu Memu. Małżeństw tych będę jeszcze więcej wam powierzał, dzięki temu wasze serca będę wam poszerzał. Dar ten Mój drogocenny dawany jest duszom w modlitwy brzemiennym. Już teraz za wysiłki wasze wam dziękuję, niech modlitwa w sercach waszych króluje.
 
31.07.16.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest odnowa małżeństwa każdego, nawet gdy małżeństwo praktycznie istnieć już przestało i małżonkowie się rozeszli. Tu grzechy ciężkie zostają zniweczone i zdrady, i oszustwa, i kłamstwa, i obłuda. Nie ma takiej niewierności i zdrady, by Moja łaska, łaska Miłosierdzia Mojego nie mogła jej zniweczyć.
Tak wiara i modlitwa małżonka zdradzonego jest mocą zło wiążącą i tu zasługa jest wielka osoby zdradzonej i tak wielce  zranionej.