2016 Lipiec
 
01.07.16.
 
Dziś sytuacja w pracy zbulwersowała mnie i nie mogłam się powstrzymać od skomentowania tego co się dzieje.
 
Jezus: Aniu córko moja, w Miłosierdziu Moim nie ma zbędnych słów. Przez usta twoje pragnę działać Miłosierdziem Moim, dlatego oczyszczę mowę twoją, by każde słowo było czyste i pełne miłości. Wiele spraw cię bulwersuje i trudno ci zachować milczenie, jednak za sprawą łaski Mojej będzie to możliwe.
Ten dzień wstawiania się przed Tronem Boga Ojca jest po myśli Mojej i widzę twoje staranie i wspomaga cię Moja prawica. Trwaj na modlitwie myślnej u Tronu Ojca Mego, bo ofiara twoja jest kadzidłem u Jego stóp. Moja łaska cię wspomaga i miłość z Serca Mego jest przy tobie. Wspomagaj wszystkich, których ci powierzam, a obdarzę cię wielką łaską i wynagrodzę ci już tutaj trud twój wielki.
 
W Miłosierdziu Moim Duch Święty obdarowuje dusze mocą z wysoka i odnawia jej władze.
Choć dusza osłabła przez grzechy swoje w Miłosierdziu Moim szybko odzyska siły, bo Ja pragnę wszystkim ją obdarzyć, by służyć Mi mogła w czystości ducha.
Tak Aniu, dusze, które się gubią zanurzaj w Miłosierdziu Moim a wkrótce odnajdą równowagę i harmonię.
Dusza O.X. wymaga powrotu do dawnej harmonii i umocnię go w Miłosierdziu Swoim, by służba jego mogła Mi się podobać, bo oko na nim spoczywa i z uwagą śledzę postępowanie jego. To o czym rozmawialiście prawdą jest i słabość jego może być przyczyną upadków, gdy w nieostrożne i nieroztropne postępowanie wchodzi. Tak powinien pewnych sytuacji unikać, i choć stara się niech prosi łaski Mojej, a udzielę mu w nadmiarze by spotkania, których nie może uniknąć nie prowadziły go do zguby duszy.
Módl się za niego, by postępował z większą roztropnością i przewidywał skutki postępowania swego, bo godność kapłaństwa jest godnością odpowiedzialności, i tu usprawiedliwienia nie ma. Tak godność jak i dojrzałe postępowanie idą w parze jak dojrzałość i odpowiednie postępowanie. Tak kapłan powołany do służby Mojej powinien zawsze godnie postępować i pytać Serca Mojego co czynić powinien.
Ja Jezus Chrystus jestem pierwszym Kapłanem i Moje kapłaństwo jest wzorem kapłaństwa. Tak każdy kapłan powinien wiedzieć jak postąpić ma, Mój przykład znając.
Tak Aniu, módl się za kapłanów, by godność swą znali i niczym nie uchybiali godności Mojej. W Obliczu Moim godność prawdziwa jest, a w Sercu Moim nauka godności.
Tak pragnę by każdy kapłan godność swą we Mnie znajdował, a w Sercu Mym pouczenie.
 
02.07.16.
 
Dziś O.X. wyjeżdża na Misję. Podczas każdej Mszy Świętej, gdy głosi kazanie wspomagam go modlitwą.
 
Jezus: Aniu córko moja, O.X. bardzo potrzebuje twojej modlitwy, bo modlitwa niesie go i wspomaga. To że obejmujesz modlitwą słuchających kazań wspomaga działanie Mojej łaski. Owoce wysiłków swoich zobaczysz, gdy zasiądziesz po Mojej prawicy.
Te dusze, które zasiadają po Mojej prawicy mają udział w Męce Mojej, a w Niebie w Chwale Mojej. Wszystkie dusze wyrwane z rąk szatana modlitwą twoją ujrzysz, gdy będziesz w Nieba Chwale i radość twoja będzie nieustanna, bo i zadaniem twoim będzie tu w Niebie ich wyrywanie z rąk szatana. Szczególnym twoim posłannictwem jest i będzie wyrywanie szatanowi dusz zakonnych i kapłańskich. Dlatego ich patronką się staniesz jako orędowniczka właściwej drogi i opiekunka szczególna dusz zakonnych i kapłańskich, a i rodziny będą wzywały twego orędownictwa i prosiły o opiekę. Już teraz wiele czynisz, lecz w Niebie twoje działanie nie będzie niczym ograniczone. Sławne twoje imię się stanie dla Mojej Chwały i dla rozsławienia Mojego Imienia, bo w Imię Moje czynić wszystko będziesz i dla Mojej Chwały. 
 Tak cierpień dnia dzisiejszego z Chwałą Nieba porównać nie sposób i każda ofiara jest warta Mojego Imienia i Mojej Chwały.
Tak bądź ofiarna i oddana jak Ja Jestem, bo pragnę twego całkowitego oddania jak Ja Jestem, bo pragnę twego całkowitego oddania, a i w Chwale Mojej udział mieć będziesz. Teraz podoba Mi się twe oddanie i dlatego sprawię, że będzie całkowite, a i zaufanie stanie się bez granic. Teraz Aniu trwaj jak trwasz na modlitwie i wspieraj wszystkich, których ci powierzam. Łaska Moja cię prowadzi, a moc miłości Mojej jest przy tobie.
 
03.07.16.
 
Jezus: Aniu córko moja ten dzień był dla ciebie bardzo trudny. Jednak podołałaś dzięki Mojej łasce. Wszystko jest możliwe mimo nadmiaru zadań, gdy Moja łaska cię wspomaga. Wiele dusz dziś łaski otrzymało dzięki twojej wytrwałej modlitwie, a i O.X. nie odczuł działania szatana, choć mówił o nim wiele.
Tak Aniu, walka twoja o B.X. wciąż trwa, ale ty zrodziłaś swoich synów, a także dusze, które ci powierzałem, i do wytrwałości doszłaś co z cnotą cierpliwości idzie w parze. Daru cierpliwości jednak nie posiadasz, i dam ci go, gdy walka twoja zostanie zakończona. 
Cnota jest bliska daru, jednak nie posiada znamion łaski nadprzyrodzonej. Dar cierpliwości pozwoli ci znosić rzeczy i sytuacje po ludzku nie do zniesienia. Wiesz, że ludzka cierpliwość ograniczona jest, mimo że miarę cnoty posiada. Ograniczona jest przez charakter osoby wystawionej na próbę jej utraty, przez zwykłe zmęczenie, brak snu, inne niedomagania na przykład zdrowotne. Może też to być nadmiar zdarzeń wystawiających człowieka na próbę. Tak Aniu, twoja cierpliwość różnym próbom została poddawana i przez upadki doszłaś do cnoty i to łaska Moja jest. Lecz ta łaska, którą dać ci zamierzam, darem wielkim jest i pomocą w znoszeniu wielu niedogodności i krzywd.
Tak dziękuję ci Aniu za ten dzień walki i modlitwy twojej. Moja łaska i miłość jest blisko przy tobie.
 
04.07.16.
 
W Miłosierdziu Moim jest niezachwiany pokój, niezachwiane umocnienie, wspomożenie mimo braku sił. Miłosierdzie Moje to moc z wysoka i wspomożenie gdy dusza umęczona ledwo idzie. Ja Król Miłosierdzia, jestem wspomożycielem każdej duszy, szczególnie tej umęczonej i wyczerpanej w ogniu walki. Walka duchowa to zmaganie duszy z siłami zła poprzez modlitwę, nieustanne trwanie przy Sercu Moim, ofiary i pokuty. Dusza taka nieraz doznaje wielkiego umęczenia i taka dusza jest do Mnie podobna. Walka jej to heroizm i ofiara nieustanna, wciąż zwraca ku Mnie oczy, bo wie że sama nie podoła. Tylko łaska Moja ją podtrzymuje i we Mnie i ze Mną zwycięża najpotężniejszego wroga. Szatan tych dusz wyjątkowo nienawidzi i chciałby je strącić do piekła, by pastwić się nad nimi. Wściekłość jego jest tym większa, iż nie ma dostępu do takiej duszy.
Dusza ta jednak nie tylko umęczona jest walką, ale także cierpi z powodu braku odczuwania Mojej obecności. Czuje się zupełnie sama, a jej tęsknota za Mną jest przeogromna, i tak ofiara jest jej bardzo wielka, jakby podwojona własnym cierpieniem przez opuszczenie Moje. Ja przy takiej duszy jestem najbliżej i strzegę jej niczym perły drogocennej, bo ani jeden włos z jej głowy spaść nie może.
Tak Aniu, ofiara twoja wielka i cenna w Moich oczach jest i żadna dusza, która nie zna twego doświadczenia zrozumieć go nie zdoła.
Trwaj na modlitwie i czyń jak czynisz. Ja Jestem, wspomagam cię i Błogosławię.
 
Po wieczornej modlitwie Pan Jezus powiedział mi:
 
Jezus: Aniu córko moja, twoja ofiara i walka zostaną wkrótce zakończone. Moja miłość wspomaga cię cały czas. Choć nie odczuwasz Mojej obecności Jestem bardzo blisko. Ufaj, Moja łaska cię wspomaga.
 
Miłosierdzie Moje to Ogień Prawdy. Miłosierdzie Moje jest światłem duszy. Dusza która jest wypełniona Moim światłem w lot poznaje Moje zamysły. Tak rzeczy zakryte są dla niej jawne, gdyż Ja sam je wyjawiam. To nie tylko wiedza nadprzyrodzona, ale poznanie tajników innych dusz. Takiej duszy wyjawiam zamysły innych dusz, tajniki ich charakteru, sprawy ich ukryte, daję też poznanie myśli i zamysłów. Staje się to wszystko jawne dla takiej duszy, gdyż sama służy Mi w pokorze i niewiele może ją zadziwić. Poznania te daję tej duszy, by znała zamysły innych dusz i zanosiła do Mnie modlitwy błagalne, modlitwy przeproszenia, modlitwy prośby i dziękczynienia za tymi duszami. Daję jej też poznania, by ostrzeżeniem dla niej były i nie zgubiły jej te dusze, bo ona prosta jest i fałszu nie zna.
Tak Aniu, łaska poznania dusz jest ci dana, a i serce ich poznać możesz. Te dary łaską Moją są i wlot przenikasz dusze. Jednak pamiętaj, tajemnic ich nie wyjawiaj i zachowaj milczenie, bo darowi twemu wielki wzrost dam. Dyskrecja twoja i opanowanie, gdy poznanie masz, jest łaską Moją i to wzrośnie u ciebie, bo tajniki duszy okrutne bywają i tu łaski trzeba. Tak Aniu, wzrost we wszystkim ci dam, bo wierność twoja bardzo Mi się podoba, i Mam upodobanie w twojej duszy.
 
05.07.16.
 
Dziś podczas Mszy Świętej i Komunii Świętej prosiłam Pana Jezusa o pomoc i wsparcie, bo czuje się osłabiona.
 
Jezus: Jestem. Błogosławię ci na ten czas, jesteś dzielna.
 
Po rozmowie z B.M. Pan Jezus powiedział mi.
 
Jezus: Aniu córko moja, B.M. jest dobrym człowiekiem, lecz słabości ma wiele. To jedna z dusz, która bardzo potrzebuje Mojego Miłosierdzia. Jego słabością jest nie tylko pociąg do kobiet, ale także słabość natury jego związana z przywiązywaniem się do rzeczy i ludzi.
Duszy takiej trudno żyć w oderwaniu od tego świata, bo rzeczy ziemskie ściągają ją w dół i to utrudnia jej postęp. Słabością jego jest podejrzliwość i brak ufności do ludzi na skutek złych doświadczeń wyniesionych ze świata. Tu upada bardzo często. Teraz rozumiesz, dlaczego tak uważnie ci się przygląda, ale widzi, że jego podejrzenia były chybione, jednak ostrożny jest, bo słabość swą zna.
Tak Aniu, módl się za niego, bym oczyścił go z podejrzeń i braku ufności. Słabość do kobiet pozostawię mu, by było to drogą oczyszczenia jego i łaską doświadczenia pokory. Tak przez upadki dojdzie do życia w czystości tak, jak ty doszłaś.
B.X. wciąż zastanawia się i słowa Moje spokoju mu nie dają. Wkrótce serce jego odda Mi się całkowicie i życie jego będzie w Moich rękach.
O.M. otrzyma dar Kaznodziejstwa proszony przez ciebie, i dam mu moc Ducha, mówienia z miłością. Oznacza to, że słowa które mu dam, będą działały w sercach przez moc Mojego Ducha. Sposób tego działania jest wieloraki. To otwarcie serca na Moją miłość, to poruszenie sumienia, nawrócenie w skrusze i pragnienie spowiedzi, to umocnienie wiary, to uzdrowienie duszy i ciała, to podniesienie na duchu w beznadziei. Mocy egzorcyzmu jeszcze mu nie dam póki słów Moich z Ducha Mego nie będzie wiernie słuchał i poddawał się im. To wielka łaska dla kapłanów, którzy godzą się mówić nieudolne kazania, ale pełne mocy Mojej. Rozum jest pomocny, ale intelekt i wiedza przeszkodą,  może dlatego czasu trzeba, by dusza jego mogła poddawać się Duchowi Memu.
Tak Aniu, proś za O.M, a udzielę mu z hojności swojej wszystko, o co poprosisz.
W Miłosierdziu Moim zanurzaj powierzone ci dusze i proś za nimi, a udzielę im dla prośby twojej. Tak wiele ci powierzam, bo ufam iż wytrwasz przy Sercu Moim. Tak dzielna i waleczna dusza twa podoba Mi się i Ojcu Memu.
 
Pewna osoba napisała mi w smsie, że przyroda jest piękniejsza od ludzi.
Odpisałam jej, że ludzie też bywają wspaniali.
 
Jezus: W Miłosierdziu Moim jest bogactwo ducha. Dusza, która czerpie z Mojego Miłosierdzia jest skarbnicą łask Moich. To bogactwo zadziwia inne dusze i pojąć one nie mogą jak to jest, że jedna dusza tyle łask może mieć. Ja jestem Bogiem hojnym i z hojności daję. Każdą dusze pragnę ubogacić, ale nie każda dusza chce przyjąć Moje łaski.
Dusza, która ma upór w sobie, łask Moich nie chce, bo albo obawia się ich, albo myśli że nie przydatne jej będą, a przecież planów Bożych nie zna i nie wie, co jej potrzebne jest do służby Mojej. Upór tej duszy to pewien rodzaj pychy jest. Pycha jej polega na tym, iż woli sama o sobie decydować i myśli, że wie lepiej, co dla niej dobre jest. Dlatego zastanawia się nad każdym darem zamiast przyjąć go jako prezent.
Tak Aniu, ty dary Moje przyjmujesz jako łaskę najcenniejszą, choć nie rozumiesz po co ci niektóre dary są, i takie o których myślisz, że przerastają cię, i na razie nie bardzo wiesz jak nimi służyć. 
Obdarowanie nimi to wielka łaska, i pokorna dusza przyjmuje wszystko z radością jako podarunek Ojca swego. Tak dusze Moje, bądźcie  proste w przyjmowaniu darów, bo one są bardzo dobre. Z łaskawości swojej daję wam nie dla was samych, lecz dla ubogacenia waszego w służbie Mojej.
Drogie dzieci, pamiętajcie, że pragnę wam wszystko dać dla szczęścia waszego już tutaj , bo Królem waszych serc pragnę być i doprowadzić was do Królestwa Niebieskiego.
 
06.07.16.
 
Dziś od samego rana czuję obecność Bożą. Gdy przyjęłam Komunię Świętą powiedziałam Panu Jezusowi.
                         Dziękuję za moc Twoją Panie, bez Ciebie bym sobie nie poradziła.
 
Jezus: Tak Aniu, Błogosławię ci na ten czas. B.X. wkrótce powie Mi ,,tak''.
 
Aniu córko moja, B.X. nie potrafi podjąć decyzji, wciąż się waha. Potrzebna będzie dodatkowa ofiara. Proszę abyś poświęciła piętnaście minut Adoracji w każdą środę i piątek. W tym czasie módl się modlitwą przebłagania Mojego Ojca w Niebie.
Aniu córko moja, wiele trosk jest w twoim sercu. Oddaj mi wszystkie troski, bo wszystkie troski twoje są Moimi troskami.
 
W Miłosierdziu Moim jest pokój serca. Jak zatroskane jest serce matki o swoje dzieci, tak zatroskane jest Moje Serce o nie. W Miłosierdziu Moim jest pewność Mej opieki. Nawet gdy ojca i matki zabraknie, gdy Mi powierzą swoje dzieci, Ja sam w dobroci się nimi zajmuję i zapewniam dobrą opiekę i wychowanie. Troszczę się o nie, bo to Moje dzieci są umiłowane. Tutaj pod opiekę daję dzieci swoje rodzicom jako dar im powierzony z głębi Mojego Miłosiernego Serca. Tak wszystkie dzieci są Moimi i Moja troska jest o nie największa.
Tak Aniu, troska o twojego syna A. jest uzasadniona, bo w trudnym wieku jest i szatan łatwo go zwodzi. Bardzo teraz potrzebuje opieki modlitewnej i wspomożenia Mojego. Ja jestem przy nim i czuwam ręką opatrzności swojej. Tak troska Moja jest największa. Powołam go wkrótce do służby Mojej i wtedy zobaczysz zmianę u niego. Stanie się bardziej posłuszny i chętnie będzie słuchał słów Moich. Zacznie też czytać Biblię po kryjomu, i wszystko co jest ze Mną związane będzie przyciągało uwagę jego. W modlitwie na razie postępu nie poczyni, ale na Mszy Świętej podczas ofiarowania będzie doświadczał skupienia, tak że niczego nie będzie widział poza ołtarzem. Tak powołanie będzie w nim dojrzewało aż doprowadzę go do decyzji pójścia za Mną.
Tak widzisz Aniu, jak potrzebna jest mu wasza modlitwa. Powiedz mężowi, by modlił się za niego, lecz o powołaniu jeszcze nie wspominaj. Bądź spokojna o syna swego, w Moim ręku jest i troszczę się o niego Ojcowską miłością. Jutro dam ci wytchnienie, byś sił nabrała i walczyła o dusze, jak walczysz. Łaska Moja jest przy tobie.
 
07.07.16.
 
Gdy przyjęłam Pana Jezusa w Komunii Świętej usłyszałam.
 
Jezus: Jestem przy tobie blisko Aniu. Teraz cię umacniam, teraz jest czas twojego odpoczynku. Jednak jutro powróć do postu.
 
W Miłosierdziu Moim każda dusza odzyskuje siły do pracy zawodowej, obowiązków dnia codziennego i służby Mojej. Duch może nieść słabe ciało, gdy Moja łaska działa w duszy i nie czuje ona żadnych dolegliwości czy znużenia. Zdaje się jej, że wszystko może, tak działa łaska Moja.
Dusza pozbawiona łaski chodzi umęczona pod własnym ciężarem i jest ciężarem dla innych. Męka jej polega na tym, że opiera się tylko na sobie, nikomu nie wierzy i nie ufa. W takim stanie znajdują się dusze grzeszników, którzy zagubili Moją drogę lub nie chcą słyszeć Mego głosu, trwają w buncie przeciwko Mnie.
Są też dusze , które Mi się sprzeniewierzyły. One też idą zdane na siebie, a szatan dyktuje im warunki, jak postępować mają. Żadna z tych dusz nie czerpie ze Zdroju Mojego Miłosierdzia, bo w samotności żyć woli.
Tak Aniu, te dusze masz już w modlitwie, jednak proszę byś zanurzała je w Moim Miłosierdziu tak, jak to czynisz z innymi duszami. Powiedz po prostu, zanurzam Jezu w Twoim Miłosierdziu dusze samotne, które do ciebie nie przychodzą.
Tak wiele ci powierzam i dzięki Mojej łasce wszystko pamiętasz i wypełnić możesz. Tak czuwaj na modlitwie jak czuwasz, a Mój duch we wszystkim cię poprowadzi.
 
W Miłosierdziu Moim jest postęp duchowy. Dusza, która stoi w miejscu przez swoją letniość i opieszałość, nie doświadcza łaski Mojego prowadzenia. Władze tej duszy są jakby w paraliżu i nie może w niczym postąpić. Wciąż te same grzechy ma, wciąż podobne upadki, i tkwi w bezradności swojej. Jej dusza jest Mi droga, lecz dusza letnia i leniwa postępu mieć nie może. Lepsza by była, gdyby w nienawiści Mnie miała, bo bunt kiedyś się kończy, a te dusze bywają bardzo gorliwe.
 
08.07.16.
 
B.X. wciąż wstrzymuje się od decyzji, jednak bądź spokojna o niego. Tą decyzje podejmie i odda Mi się bez reszty. Ofiara i modlitwy twoje wiążą ręce szatanowi i wpływ jego niweczą. Twoja ofiara podoba Mi się, bo w prostocie wszystko czynisz i czekasz cierpliwie, choć umęczona twa dusza.
Małżeństwo twoje będzie coraz bardziej szczęśliwe, jednak wciąż pracy trzeba i mobilizacji twojego męża.  Zanurzaj męża swego w Miłosierdziu, i módl się za niego, by rola męża i ojca były spełnieniem życia jego, bo to świętość jest, gdy mąż jest oddany żonie swojej i służy swoim dzieciom. 
 
09.07.16.
 
Jezus: Aniu córko moja B.X. oddał Mi się całkowicie. Twoja ofiara została zakończona, ale modlitwa nadal jest potrzebna, by wytrwał w postanowieniach swoich, a szatan nie miał do niego dostępu. Módl się nadal za niego codziennie dziesiątką Różańca, a pozostałe modlitwy jak przedtem. Gdy wróci z wakacji zobaczysz go odmienionego i pełnego zapału. Twoja opieka duchowa będzie mu nadal potrzebna, bądź mu matką w duchu. We wszystkim cię poprowadzę i będę ci udzielał światła Ducha Świętego w prowadzeniu jego.
B.X. jest zdziwiony tym co się stało, gdyż dałem mu wyjątkowo odczuć obecność Swoją. Jest teraz w ciągłym uniesieniu ducha i bardzo pragnie pełnić Moją wolę.
Tak Aniu, ty wiesz, że wszelka łaska od Boga pochodzi, lecz twoja rola nie jest mała, bo jesteś miłym Mi narzędziem w Moich rękach i radością Serca Mego. Pamiętaj teraz o pierwszym czwartku i piątku. Twoje przeoczenie nie ma znaczenia, bo trud twój stałby się ponad siły twoje, gdybyś od razu podjęła pokutę i ofiarę. Pokutą dla ciebie jest rezygnacja z jedzenia i przyjemności, a ofiarą nieustanna modlitwa.
Tak Aniu, miłe Mi są wysiłki twoje i podatność na tchnienie Mego Ducha, czuwaj na modlitwie tak jak czuwasz, a Moja łaska cię we wszystkim poprowadzi.