2020 Listopad #6
 

26.11.2020r. Godz.10:41

 

Jezus: Aniu, córko Moja, wiele modlitw zanosisz przed Moje Oblicze i wiele dusz dzięki temu dziennikowi się nawróci. I wiele dusz nawróci się i pozna Moje drogi i Miłosierdzie Moje przez książkę, która się ukaże o Miłosierdziu Moim.

Teraz nadzieja gaśnie w narodzie i trzeba prosić Boga o nadzieję. Duch walki o dobro i prawdę jest tłumiony przez fałszywe posłuszeństwo. Ginie wiara w Polskim narodzie, a lęk staje się coraz większy.

 

- Tak, Mój Jezu, lecz miłość Twoja jest ponad wszelkie zło i bramy piekielne jej nie przemogą.

 

Jezus: Zamysły szatana są bardzo złe, lecz Ja Mam władzę i wszystko, co się stanie, jest w woli Mojej. Oczyszczenie bywa bolesne, jednak do Mnie należy zwycięstwo.

Nikt, kto walczy bronią Różańca i trwa w Moim Sercu i Sercu Maryi, złu nie ulegnie.

Teraz zło jest krzykliwe, a Ja czekam na was w Tabernakulum ciszy. Ta cisza niesie pokój i ukojenie, wzmacnia wasze dusze, daje nadzieję. Przebywajcie ze Mną jak najczęściej, bym nie był samotny. Wstępujcie do kościoła nie tylko na Mszę Świętą i nabożeństwa, lecz także, by Mnie w ciszy Adorować. Pokój Mój wtedy wypełni wasze serca i pośród burzy przejdziecie w zaufaniu, bo Ja jestem w łodzi i nie usnąłem. Do Mnie należy łódź Piotrowa.

 

- Dziękuję, Jezu, że zawsze na nas czekasz, że jesteś i dajesz się nam cały. Czy Twój Kościół przetrwa?

 

Jezus: Tak, Aniu. Mój Kościół, choć umrze tak, jak Ja umarłem, Zmartwychwstanie nowy i nieskalany. Przyjdzie czas, gdy Antychryst się ujawni i ogłosi się zbawicielem świata.

Wtedy już wielu ludzi będzie zniewolonych i naznaczonych znamieniem bestii. To będzie krótki czas, aż do trzech dni ciemności. Teraz jest czas ucisku i Polski naród wiele jeszcze wycierpi. Jednak czas oczyszczenia jest czasem wielkiego trudu i cierpienia. Ja jestem Królem Polski i wraz z Maryją, Królową Polskiego narodu, chronię naród Polski.

Zło, które dopuszczam, jest jak ogień, i przyjdą siewcy, by plewy od ziaren oddzielić. Kto wytrwa do końca, zasłuży na wieniec laurowy na swoją głowę, na koronę świętości.

Bądźcie święci, jak Ja jestem święty, a włos wam z głowy nie spadnie. Czuwajcie na modlitwie i w niczym nie ustawajcie. Ufajcie, bo Ja jestem z wami, i w każdej Polskiej rodzinie, gdzie jestem zapraszany. I chronię każdego wiernego kapłana i każdą duszę, wam kapłani, powierzoną.

 

29.11.2020r. Godz.00:11

 

Jezus: Aniu, córko Moja, zbliża się czas Adwentu, czas przygotowania na Moje przyjście, na Moje Narodziny.

 

- Tak, Mój Jezu Umiłowany. Jak w tym roku mam przygotować się duchowo na Twoje przyjście?

 

Jezus: Córko Moja, czas to wyjątkowy i trudno teraz brać udział w rekolekcjach, gdyż w Kościołach ich nie ma. Są jednak rekolekcje prowadzone przez kapłanów poprzez Internet. I tu warto wziąć udział w rekolekcjach prowadzonych przez O. Augustyna Pelanowskiego. Są też inne, i każdy wybrać może.

Dusza, choć czysta, potrzebuje odnowy i pogłębienia relacji z Bogiem. Kroki wiary są krokami miłości. Każdy, kto postępuje na Mojej ścieżce, czyni kroki po wąskiej drodze wśród niebezpieczeństw i musi zważać, by się nie potknąć. Na drodze tej bywają śliskie kamienie i węże ukryte między kamieniami – to kusiciele.

Droga bywa stroma, często w ciemności ducha. Droga Moja to droga zaufania. Każdy, kto chce na niej postąpić, idzie po Moich śladach i wystarczą mu te ślady, by w nie swoje stopy wkładać. Na drodze Mej też jest wytchnienie – to czas łaski, gdy dusza sił nabiera.

Droga Moja wiedzie przez próby. Gdy dusza jest oczyszczana, wtedy daję pokusy.

Każdy czas na Mej drodze winien być dobrze wykorzystany, gdyż wszystko, co daję, jest łaską Moją.

 

- To prawda, Jezu, choć bywało, że wielki trud odczuwałam na Twojej drodze przez niekończące się próby, to teraz widzę jak bardzo było mi to potrzebne, jak dusza moja jest zahartowana. Wszystko jest nauką Twoją, Panie Jezu, w szkole Twojej Miłości. Czego teraz powinnam się nauczyć w Twojej szkole, mój Jezu?

 

Jezus: Aniu, córko Moja, wiele rzeczy chcesz zrobić naraz i wciąż trudności ci sprawia umiar w pracy. Każda chwila jest przez ciebie wykorzystana i mówisz sobie, że wszystkiego nie dasz rady zrobić. Mało masz czasu na odpoczynek i relaks, jednak prawdą jest, że wszystko, co robisz jest w woli Mojej. Jednak pragnieniem Moim jest, byś zważała na swoje zdrowie i dbała o siebie, i pamiętała o odpoczynku. Dałem ci kilka chorób, które niesiesz jako swój krzyż i niewiele na nie zważasz. Jednak choroby te nie postępują zbytnio i obywa się bez pomocy lekarza.

Tak, staraj się bardziej, by w twoim planie dnia był czas odpoczynku. Wszystko ma swój czas i wiedz, że wtedy będziesz mogła Mi lepiej służyć, a wiele spraw może poczekać.

 

- Dobrze, mój Jezu, będę bardziej się starała. Może wydłużysz dla mnie czas i wtedy na wszystko znajdę czas.

 

Jezus: Żarty ci się trzymają, i Ja mam poczucie humoru, i mogę skrócić i wydłużyć czas. Jednak potrzebne jest twoje staranie.

Tak, drogie dusze, czas Adwentu jest czasem pracy nad swoimi wadami, złymi skłonnościami, słabościami. To czas prostowania dróg, to czas przygotowania serca na Moje Narodziny, bym Mógł narodzić się w waszych sercach, Ja sam Bóg.