2021 Październik #1
 

26.09.21.godz.10:40

 

Jezus: Aniu, córko Moja, życie twoje jest bardzo aktywne i nie ma w nim miejsca na nudę, lecz brakuje miejsca na odpoczynek. Ja jestem Panem czasu, i choć się zdaje, że sprawy nie układają się w odpowiednim czasie, czas jest odpowiedni. W Niebie czas nie istnieje, lecz człowiek za życia na ziemi funkcjonuje w czasie i jest uzależniony od czasu.

Tak, jest czas przygotowania pola pod siew, jest czas siania, jest czas dbania o plony, by wzrastały, i jest czas żniw. Tak, czas żniw zbliża się wielkimi krokami i czas Mego przyjścia na ziemię jako Sędzia Sprawiedliwy. Dojrzały już winogrona, lecz nie jest to czas Mojego przyjścia. I wielu już się niecierpliwi i będą jeszcze bardziej się niecierpliwić, gdy ucisk wzrośnie. Lecz czy warto tracić czas na błahe sprawy?

Czas dobrze wykorzystany przynosi owoc obfity, choć go nie widzicie. Wasze modlitwy łamią moc działania zła. To Ja mam władzę a nie szatan. Wytrwałość w modlitwie przynosi wielki owoc, i każdy, kto prawdziwie ufa Bogu, nadziei nie traci.

Wierny jest Bóg i Jego plany się nie zmieniają, lecz bieg wydarzeń może być zmienny.

 

- Tak, Mój Jezu Umiłowany, wszystko jest w Twoim ręku.

Cóż mają czynić dusze, które będą przymuszone do szczepień?

 

Jezus: Czas ucisku jest czasem ofiary i wiele dusz przyjmie zgubną szczepionkę, bojąc się o pracę. Lecz nie pozwolę, by Polacy byli bezwzględnie przymuszeni do takich szczepień. Zaś osoby, które znajdą się bez tak zwanego wyjścia, a nie chcą przyjąć tego preparatu, niech błagają Mnie o prowadzenie, a Ja dam im łaskę i światło, by wiedziały, co mają czynić. Przymus ten może być stosowany na dzieciach, jednak i tu róbcie wszystko, by tego uniknąć. Dla wielu wyzwoleniem będzie śmierć, lecz ci, co pozostaną, będą musieli przejść drogę ucisku.

Polska jako kraj wybrany będzie cierpieć jako pierwsza, i zło już swój plan wypełnia. Lecz naród ten wybrany jest szczególnie chroniony przez Maryję i nikt, kto Jej zaufał, nie pozostanie bez osłony. Zbliża się czas wojny, i choć teraz się wydaje, że to nie nastąpi, to stanie się nagle, bez zapowiedzi.

Tryumf zła nie polega na tym, że panoszy się po świecie, lecz na tym, że zamieszkuje ludzkie serca. Dlatego wasza modlitwa jest tak ważna, dlatego wasza ofiara jest tak ważna, dlatego każde wyrzeczenie czy post może przynieść owoc przeobfity.

Nieustanna walka toczy się o każdą duszę, tak jak nieustanna walka toczy się w rodzinach, tak jak nieustanna walka toczy się o każdego kapłana.

Kiedy tryumfuje szatan?

Kiedy człowiek się załamuje, gdy traci wiarę, gdy odchodzi od Boga i wierzy, że Boga nie ma. Walka trwa, Moje drogie dzieci, i choć Moje Miłosierdzie jest ograniczone, to tak daję wam łaski bez granic.

Na czym polega to ograniczenie?

Ograniczenie to polega na tym, że dopuszczam na was kary. Nie tylko na poszczególne narody ale i na ich kraje.

Czy wzruszają was kataklizmy i klęski urodzaju?

To tylko wiadomości i doniesienia z kraju. Lecz wiedzcie, że każda dusza doświadczy konsekwencji zła, chyba że zapragnie Mi za nie wynagrodzić. Jakże cenny jest dar ekspiacji. Proście, a dam wam w rodzinach dusze, co poniosą ten Krzyż wynagrodzenia za grzechy w wielu pokoleniach.

Wierność Moja jest po Krzyż, aż po wieczność, w każdym czasie Bóg jest wierny i oddany każdej duszy.

Czym jest oddanie duszy do samego końca?

To trwanie przy Bogu i ufność, której żadne zło nie przemoże. Trwajcie w wierności Mojej i dusze swoje składajcie na Moim ołtarzu, bym Mógł w nich działać, bym Mógł je oczyszczać i przemieniać tak, by stały się naczyniami Mojej łaski.

Dusze przeznaczone do Nieba zaraz po śmierci, to dusze które znajdą się na Nowej Ziemi. Walka trwa i Ja jestem z wami podczas każdej waszej walki z pokusami.

We Mnie jest zwycięstwo, tak jak zwycięstwo jest w znaku Krzyża. Tron Mój to ukrzyżowanie. Czy pragniecie iść ze Mną na Krzyż, czy nie jest dla was obrzydliwe cierpienie. Golgota jest drogą zwycięzców, a Krzyż jest znakiem tryumfu nad złem.

Jestem waszym Królem i do Mnie należy zwycięstwo.

 

 

Księga Nehemiasza 2,11 - 18

 

11 Gdy przybyłem do Jerozolimy, spędziłem tam trzy dni. 12 Wtedy wybrałem się nocą - ja i niewielu mężów ze mną - a nikomu nie wyjawiłem, do jakiego dzieła na korzyść Jerozolimy Bóg mój mnie pobudził; i miałem ze sobą tylko to zwierzę, na którym jechałem. 13 I wyruszyłem nocą przez Bramę nad Doliną, potem obok Źródła Smoczego do Bramy Śmietników; i badałem mury Jerozolimy, które miały wyłomy, a bramy jej były strawione ogniem. 14 Gdy przeszedłem do Bramy Źródlanej i do Stawu Królewskiego, zwierzę, na którym jechałem, nie miało możności przejścia. 15 I szedłem nocą wąwozem w górę i badałem mur. Potem wszedłem znowu przez Bramę nad Doliną i powróciłem.

16 Lecz zwierzchnicy nie wiedzieli, dokąd poszedłem i co zamierzam zrobić; dotąd bowiem nie wyjawiłem tego Żydom - ani kapłanom, ani możnym, ani zwierzchnikom, ani innym urzędnikom. 17 Ale teraz rzekłem do nich: «Widzicie nędzę, w jakiej się znajdujemy: Jerozolima jest spustoszona, a bramy jej spalone ogniem. Nuże! Odbudujmy mur Jerozolimy, abyśmy nie byli nadal pośmiewiskiem!» 18 I wyjawiłem im, jak łaskawie ręka Boga mojego czuwała nade mną; również słowa, które mi król powiedział. A oni powiedzieli: «Dalej! Budujmy!» I nawzajem zachęcali się do dobrej sprawy.

 

 

"Biblia Tysiąclecia" Wydawnictwo Pallottinum w Poznaniu, 2003”